Wieliczka
18 października 2016

Do Pani Beaty uczęszczamy na zajęcia już 3 lata. Wiktoria ma w tej chwili 6 lat. To jest nasza czwarta logopeda. Nie miałyśmy szczęścia, żeby trafić na dobrego specjalistę, a zaczęłyśmy jak miała około pół roku.

U wcześniejszych logopedów, jak już była trochę większa nie mogłam być na zajęciach z dzieckiem, czekałam na korytarzu, a wiadomo, że w 5 minut nie da się wszystkiego dowiedzieć. Zawsze słyszałam jedne słowa: „Córka umie za mało” i na tym kończyła się wizyta.

Na zajęciach u Pani Beaty dokładnie wiem, jakie ćwiczenia wykonywać, nad czym trzeba z dzieckiem szczególnie pracować. Jesteśmy na zajęciach dwa razy w tygodniu, jest to też terapia ogólnorozwojowa. Zaangażowanie rodzica jest bardzo ważne, pomocne jest notowanie wszystkich informacji, które przekazuje rodzicom w trakcie zajęć oraz przygotowywanie materiałów, które będą dziecku potrzebne. Prowadzimy też zeszyt, w którym zebrane są wszystkie materiały, z których korzystamy.

Jak trafiłyśmy do Pani Beaty Wiki mówiła tylko kilka słów: „mama, tata, baba” i naśladowała niektóre odgłosy zwierząt. Wiki miała również problem z zachowaniem, nie słuchała poleceń, obrażała się o wszystko, nie umiała bawić się z innymi dziećmi – nie dzieliła się zabawkami, nie potrafiła poradzić sobie z emocjami. Złościła się, bo nikt jej nie rozumiał, czasem nawet ja. Tak naprawdę córka „zastartowała” dopiero po TOMATISIE. Już po kilku dniach terapii widać było efekty. Pojawiały się u niej nowe słowa, trochę się uspokoiła, zaczęła dokładniej kolorować. Wiadomo, że terapię trzeba było powtórzyć kilka razy, żeby jej się wszystko w głowie utrwaliło i poukładało, ale dla nas były to jak najlepiej wydane pieniądze. W końcu efekty są najważniejsze. W tej chwili można powiedzieć, że buzia jej się nie zamyka. Mówi jeszcze niewyraźnie, bo za dużo chce powiedzieć naraz, ale już nie ma problemu z komunikowaniem się. Dzieci i nauczyciele rozumieją ją. Wiki cieszy się z każdych osiągnięć, jest motywowana do nauki, a co najważniejsze chętnie jeździ na zajęcia. Od niedawna zaczęła wypowiadać literkę „l”, miała problem z pionizacją języka, ale po wielu ćwiczeniach udało się. Wiadomo, że czeka nas jeszcze dużo pracy, ale przy wsparciu Pani Beaty czekamy na jeszcze większe osiągnięcia.

Dziękujemy za wszystko!

Comments are closed.