Jakub, 10 lat
Wieliczka
18 września 2019
    

Dzień dobry, do gabinetu pani Beaty trafiliśmy dwa lata temu gdy syn kończył pierwszą klasę z zagrożeniem wszystkimi „DYS” – dysgrafią, dysortografią, dyskalkulia i bardzo dużymi trudnościami w czytaniu i pisaniu. Do tego dochodziły ogromne problemy emocjonalne – częste ataki złości, awantury czasami nie wiadomo o co, przestrach przed nowymi wyzwaniami, jak i niechęć oraz bunt przy wykonywaniu poleceń, zwłaszcza gdy to ja je wydawałam. Ty nie możesz mi mówić co mam robić, nie jesteś moja mamą – słyszałam czasami….
Ale to był wierzchołek góry lodowej…..
Naszego syna adoptowaliśmy jak miał 3 miesiące i zawsze wydawało mi się, że tak małe dziecko nie będzie niczego pamiętało…. Nic bardziej mylnego…
Ta najważniejsza wieź miedzy matka a dzieckiem została przerwana i miała swoje konsekwencje w jego zachowaniu, niechęci do życia i poznawania świata. Od małego miał problemy z jedzeniem, był apatyczny, uparty i strasznie lękliwy.
Pani Beata to cudowny człowiek, z wielkim doświadczeniem i wyczuciem. Rozpoczęła terapie Kuby od trudności szkolnych i pomału, wolno rozbierała nasze problemy na części pierwsze. Najpierw zajęcia indywidualne w gabinecie i praca w domu.
Potem TOMATIS jeden i drugi i jeszcze jeden z głosem mamy – obecnej mamy….. ale czy on może coś zdziałać… Trochę sceptycznie podchodziłam do tematu nagrania swojego głosu i puszczania go potem synowi w odpowiedniej częstotliwości, takiej jak dzieci słyszą w brzuchu mamy.
Ale oto jest – syn zmienił całkowicie podejście do mojej osoby, tak jakby przylgnął do mnie, wytworzyła się ta więź, słucha, jest pomocny, życzliwy, kochany…. Tak dobrej relacji nie mieliśmy nigdy.
TOMATIS i zalecenia pani Beaty pomogły nam nie tylko w problemach szkolnych ale przede wszystkich w nawiązaniu więzi i poznaniu siebie od nowa.
Pani Beato bardzo, bardzo dziękujemy 🙂

Aleksander, 7 lat
Wieliczka
2 września 2019
    

Trafiłam z synem do gabinetu LOGO rok temu z sześcioletnim synem, który nie wymawiał wielu głosek: sz/s, cz/c, r/l.

Pani Beata jest osobą, która gwarantuje efekty swojej pracy.
Warunkiem skutecznej terapii logopedycznej jest regularna praca z dzieckiem w domu to usłyszałam na pierwszych zajęciach. Taka otwarta postawa bardzo mi się spodobała – działania dwutorowe w gabinecie i w domu.

Od początku zdefiniowane zostały zasady naszego działania:
1. Podczas terapii rodzic w osobnym pomieszczeniu słyszy przeprowadzane z dzieckiem ćwiczenia.
2. Ćwiczenia są zapisywane lub wklejane do zeszytu.
3. Uczeń powinien przynosić zeszyt na każde zajęcia z logopedą.
4. Z uwagi na specyfikę terapii logopedycznej ważne jest, by zadawane przez logopedę ćwiczenia były wykonywane codziennie w domu przez 15 minut, zawsze w obecności rodzica, który koryguje ewentualne błędy.

Systematyka naszej współpracy po roku czasu dała bardzo dobre efekty w postaci poprawnej wymowy u syna.
Ważne dla mnie było również to, że terapeuta nie koncentrował się jedynie na temacie problemów z wymową.
Pani Beata zwróciła mi uwagę na rzeczy, które powinny być korygowane, aby dziecko nie miało problemów z nauką w szkole podstawowej np. analiza słuchowa, wzrokowa i kinestetyczno-ruchowa.
Zawód logopedy to trudna i odpowiedzialna praca. To ścisła relacja w jaką wchodzi się z drugim człowiekiem.
Trzeba wielu lat nauki i doświadczenia aby sprawnie funkcjonować w zawodzie logopedy.
Tutaj stuprocentowo polecam Panią Beatę – trafiacie Państwo w ręce profesjonalisty.

Nikodem, 3 lata
Wieliczka
2 września 2019
    

Witam, do gabinetu Logo TT trafiliśmy w październiku 2017 roku z polecenia bliskiej znajomej. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy o chorobie syna (zespół Di Georga). Powód przybycia- słaby rozwój psycho-motoryczny syna, w tym co najważniejsze aparat mowy. Pani Beatka dodała nam niesamowitego wsparcia na początku naszej wspólnej terapii. Najbardziej cenimy sobie jej wsparcie w momencie diagnozy że syn jest chory. Pani Beatka mimo iż było to pierwsze dziecko z tego typu chorobą pod jej opieką, błyskawicznie zrobiła rozpoznanie wszystkich obciążeń jakie ta choroba powoduje u dziecka i zestawiła to z aktualnymi umiejętnościami syna. Najszybciej jak tylko mogła wprowadziła szereg ćwiczeń oraz spotkań indywidualnych, przygotowujących Nikodem do Terapii Tomatisa. W dniu dzisiejszym jesteśmy już po 3 terapiach Toamtisa oraz operacji podśluzówkowego rozszczepu podniebienia (zdiagnozowany w trakcie terapii) – wspólnie z Panią Beatą zdecydowaliśmy że to jest dobry krok w celu poprawienia mowy u Nikodema. Nikodem dzięki ćwiczeniom oraz odbytym terapiom zaczął coraz więcej mówić i co najważniejsze gonić swoich rówieśników pod względem rozwoju nie tylko mowy, ale także ogólnego rozwoju psycho-motorycznego. Przed nami jeszcze długa droga, ale wierzymy że dzięki takiej opiece uda się przezwyciężyć niejedną przeszkodę oraz doprowadzić aby syn był kiedyś w przyszłości samodzielny.